niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie, bo bardzo jesteśmy słabi. Wspomóż nas, Boże nasz, Zbawco, dla chwały Twojego imienia, wyzwól nas i odpuść nam grzechy. przez wzgląd na swoje imię. Aklamacja (Ps 95,8ab) Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego. (Łk 10,13-16)
5Kais9. Kasia Supeł-Zaboklicka: Ilekroć spotykam osoby, które posługują przy ciężko chorych osobach, które odchodzą z tego świata, to zastanawiam się, jak wygląda ich wieczór. Czy wieczorem na spokojnie są w stanie położyć się i odsunąć tak naprawdę te wszystkie zmartwienia dnia codziennego? Jak wygląda siostry wieczór? Siostra Michaela Rak: Ciekawe pytanie. Według regulaminu zakonnego mój wieczór powinien być wieczorem ciszy, odcięcia się, tak jak pani powiedziała. Ale mój wieczór, a nawet noc, to jest bardzo często czas, kiedy robię to, czego nie zdążyłam zrobić w ciągu dnia. Śmieję się, że u mnie doba ma o wiele więcej godzin niż 24. Kasia Supeł-Zaboklicka: Jak się to robi? Może to jest jakiś przepis dla nas wszystkich. Siostra Michaela Rak: Powiem, ale proszę tego nie naśladować, bo efekty niosę w sobie, moje kości już nie wytrzymują. Zjadam pół czekolady i biorę się do pracy. Kasia Supeł-Zaboklicka: I ta doba już wtedy nie ma 24 godzin. Siostra Michaela Rak: Tak i wieczór to jest godzina 23, a nawet 24, kiedy jeszcze muszę coś zrobić. Ale to nie jest codziennością. Są takie dni. A kiedy jest mój wieczór, to jest rzeczywiście podsumowanie tego, co było, tego, co mnie jutro czeka, ale przede wszystkim jest to czas, kiedy jestem właśnie na kolanach przed Jezusem i odmawiam kompletę. „Dziękuję Ci za to, co się dokonało i przepraszam Cię, Panie Boże, że właśnie tu nie wytrzymałam. Tu emocje były za duże, tu za mało czasu miałam, tu mnie znowu ogrom jakichś wyzwań przygniótł”. I mój wieczór, czyli moja noc, to jest wołanie: „Panie Boże, dzięki Tobie, dla Ciebie i przez Ciebie. Jutro nie dam rady, więc jutro niech się spełni Twoja wola w moim życiu. I posyłaj mnie tam, gdzie Twoja wola chce, żebym była”. Kasia Supeł-Zaboklicka: Ale to posyłanie Jezusa w siostry wypadku jest niezwykle wymagające. Jest niezwykle trudne, ponieważ siostra jest dyrektorem hospicjum w Wilnie. To jest dom dla ludzi, którzy odchodzą z tego miejsca do lepszego. I w to wierzymy. Siostra Michaela Rak: W to wierzymy i to jest faktem. Oni przechodzą z jednego miejsca w drugie miejsce. I to jest właśnie moje wyzwanie, gdzie jestem przekierowana w spełnianie woli Bożej. To każdy z nas niesie to wyzwanie, bo takim wyzwaniem będzie właśnie konkretny nowy dzień dla mamy, dla taty czy pracownika w tej czy w innej branży, w tej czy innej firmie. On po prostu podejmuje coś, co jest związane z jego życiem, z jego zawodem, z jego obowiązkami: rodzinnymi, zawodowymi. Ja bym powiedziała, że ja mam o wiele lżej, bo u mnie życie to nie jest tylko życie w przestrzeni rodziny czy wypełnienia zawodu. To jest moja tożsamość, moje zawsze bycie tu i teraz jako siostra, jako mama, jako babcia, jako ciocia, jako lekarz, jako osoba, do której się ktoś chce przytulić. Osoba, którą ktoś o pomoc prosi i zawsze jest na „tak”. Czyli to bycie na „tak” jest właśnie moją tożsamością. Bóg mnie posyła właśnie na ten moment, na tę chwilę, na to wyzwanie. I ja nie mogę powiedzieć „nie”, bo moje życie jest służbą. Kasia Supeł-Zaboklicka: Ale wtedy, kiedy przychodzi taki moment, że siostra odkrywa swoje powołanie, to od razu siostra mówi „tak”? Siostra Michaela Rak: Nie. Właśnie nie jest tak. Jest pytanie, co jest Jego wolą, a co jest moim pragnieniem. Nie chodzi o realizację tego, co jest moją mrzonką, co jest ulotne. Na przestrzeni lat dziecinnych i młodzieńczych to było poszukiwanie właśnie, żeby jednak w moim życiu było przekierowanie, że moje życie ma być służbą dla drugiego człowieka, który niesie w sobie obraz Pana Boga. Służę Bogu, wypełniam Jego wolę, dla Niego jestem Jego wzrokiem, Jego głosem, Jego rękami. Cóż Mnie może spotkać w życiu bardziej szlachetnego, bardziej nieprzemijającego? Ja się staję po prostu Jego świadkiem tu i teraz w każdym dniu. I ja jestem dlatego szczęśliwa, choć nieraz padam ze zmęczenia, choć nie wiem, co mam zrobić. Ale skoro mnie posyła, to też mi da odpowiedź. Ja nawet dzisiaj szukałam drogi, bo miałam tutaj wyznaczone miejsce na inne spotkanie, a nie znam Warszawy. Nie jestem siostrą współczesności, nie mam GPS. Mówię: „Panie Boże, Ty mnie na tę ulicę zaprowadź”. Jeżdżę i nagle patrzę: akurat ta ulica i ten numer domu, przy którym miałam to umówione spotkanie. Można powiedzieć, że to są bajki, ale to jest Duch Święty. Bóg działa i posyła właśnie tych ludzi, którzy mogą pomóc, żeby Jego wola się spełniła. Zobacz więcej:
Wiemy doskonale, że kiedyś nadejdzie ten dzień. Dzień, w którym umrzemy. Nie mamy na to żadnego wpływu. Nie wiemy nawet kiedy to nastąpi. Czy jednak jeśli byśmy mieli wybór, to chcielibyśmy wiedzieć kiedy nastąpi ta chwila? Ja osobiście wolę, aby moja śmierć była dla mnie zagadką. Nie chcę wiedzieć kiedy umrę ani w jaki sposób. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu. Boję się śmierci. Boję się umierać. Nie wiem jakie to uczucie, choć byłam świadkiem śmierci bliskiej dla mnie osoby. Nie chcę chorować, ani cierpieć, ale przecież to nie jest zależne ode mnie. Czasem przychodzi taki moment, że choroba spada na nas jak grom z jasnego nieba i wyniszcza nasz organizm ta szybko, że zanim się oglądamy, nas już nie ma. Jeśli miałabym możliwość jakiegokolwiek wyboru, to chciałabym tylko umrzeć pierwsza. Nie chcę żegnać ukochanego Męża, a już na pewno nie chcę przeżyć swojego dziecka. Moje serce pękłoby pewnie z rozpaczy. Mam nadzieję, że uda nam się dożyć starości, razem w szczęściu i zdrowiu. Śmierć to taki trochę temat tabu. Nikt nie mówi głośno o tym, co czuje i co myśli na temat śmierci. Jest to trudne doświadczenie zarówno jeśli dotyka kogoś z rodziny bądź znajomych. Dopiero kiedy ktoś odchodzi zadajemy sobie pytanie: dlaczego? Czasem pod wpływem czyjejś śmierci zdajemy sobie sprawę, że nie dbamy o siebie, nie robimy profilaktycznych badań. Wydaje nam się, że nas to nie dosięgnie. Pamiętajmy jednak o tym żeby dbać o siebie ze względu na to, że mamy rodziny, małe dzieci. Kto się nimi zajmie, kiedy nas zabraknie? One potrzebują nas. Żadne pieniądze nie uchronią nas przed śmiercią- ona nie bierze łapówek. Czy bogaty czy biedny przed obliczem śmierci każdy jest równy. Na każdego czeka śmierć, ale dajmy się jej za wcześnie.
Dodaj wodę do podkładu, a twój makijaż utrzyma się przez cały dzień, nawet podczas upałów. Ten trik z TikToka jest fenomenalny. Koniecznie go wypróbuj! Viktoria Ovcharenko/Getty ImagesWlej podkład do wody, a twój make-up nie spłynie z twarzy! Ten trik z TikToka jest fenomenalny i zagwarantuje Ci nieskazitelny wygląd przez cały dzień, nawet kiedy za oknem jest tropikalna to jedna z pór roku, na którą wiele z nas czeka z utęsknieniem. Jednak wakacyjna pogoda nie sprzyja trwałości makijażu. Dlatego od kiedy słońce pojawia się na niebie, szukamy sposobów na to, jak sprawić, by podkład nie spłynął zaraz po wyjściu z domu. Z pomocą przychodzą triki makijażystek i użytkowniczek TikToka, który stał się ostatnimi czasy skarbnicą wiedzy na każdy temat. Nie inaczej jest w kwestii make-upu na upalny dzień. Dodaj podkład do wody, a twój fluid na twarzy utrzyma się przez cały dzień Aplikację na twarz fluidu, który wcześniej wymieszano z wodą wypróbowało wiele znanych użytkowniczek TikToka, które mogą się pochwalić bardzo dużymi zasięgami na tej platformie internetowej. Każda z nich, która przeprowadziła test na sobie, była zadowolona z efektów końcowych. Jak się okazuje, dzięki temu trikowi skóra twarzy wyglądała naturalnie i delikatnie oraz nie było widać na niej niedoskonałości. Według zapewnień influencerek makijaż jest trwały, a cera się nie świeci. A na tym kobietom zależy najbardziej podczas gorących aplikować podkład, który wcześniej zmieszany jest z wodą?Metoda nie wymaga zbyt wiele trudu i choć Huda Kattan (TikTokerka testująca trik na sobie) zauważyła, że choć trik może się wydawać trochę skomplikowany i niehigieniczny, to zarazem przyznała, że jest bardzo skuteczny! Jeśli chcesz się sama przekonać, jak to działa, przygotuj szklankę wody, pędzelek i ulubiony podkład. Do wody wlej kilka kropel fluidu i delikatnie wymieszaj, nakładając go na pędzel, a następnie zaaplikuj kosmetyk na twarz. Produkt rozetrzyj tak, jak zawsze, pokrywając nim buzię.@hudabeauty Foundation in water hack IB: @Rachel Rigler #hudabeauty#foryou#viraltiktok#makeuphacks @hudabeauty original sound - Huda BeautyEfekty aplikacji fluidu w wodzieHuda Kattan przeprowadziła test na swojej twarzy. Po jednej stronie zaaplikowała fluid w tradycyjny sposób, a po drugiej produkt wymieszany z wodą. Po nałożeniu kosmetyku sprawdziła trwałość obu metod i przyłożyła do skóry dwa listki ręcznika papierowego. Okazało się, że po stronie, na której nałożyła fluid w tradycyjny sposób, zebrało się dużo więcej produktu oraz sebum niż na papierze z drugiej strony twarzy. Jeśli szukasz rozwiązań i trików, które sprawią, że twój makijaż podczas upalnych dni nie spłynie, to koniecznie wypróbuj tę metodę.@rachelrigler Reply to @ original sound - Rachel RiglerUzupełnij swoją kosmetyczkęMateriały promocyjne partnera
Istnieje kilka rodzajów miłości, które nas dotyczą, a które każdy może odczuwać w indywidualny sposób. Jesteśmy zdolni do tego, by miłość dawać i przyjmować, i ważne jest również, by doświadczać jej świadomie i czerpać z niej to, co dobre. Zrozumienie pewnych reguł może pomóc lepiej rozumieć więzi tworzące się między nami a innymi ludźmi. Już starożytni Grecy starali się zrozumieć, na czym opiera się miłość i jakie formy może przybierać. Wyróżnili oni osiem rodzajów miłości, których doświadczamy na różnych etapach życia. Ta wiedza nie straciła na znaczeniu. Osiem rodzajów miłości według starożytnych Greków Agape — miłość bezwarunkowa Agape to rodzaj najwyższej, duchowej miłości, która wymaga wzniesienia się na wyżyny tego uczucia. Ten rodzaj miłości dostępny jest tylko dla wybrańców. Trzeba umieć kochać bez stawiania dodatkowych warunków, w gotowości do poświęcenia dla dobra innych, bez względu na cenę, jaką trzeba za nią zapłacić. Nie każdy jest na to gotów. Eros — miłość seksualna Eros to grecki bóg płodności i miłości, nie bez przyczyny kojarzony z fizycznym pożądaniem. Miłość, którą wyraża Eros, to miłość namiętna, gwałtowna, pobudzająca seksualnie, prowadząca do szaleństwa zmysłów i utraty kontroli. Jest też nieco egoistyczna i dość krótkotrwała, bo przygasa wraz z namiętnością. Aby trwała ona jak najdłużej, potrzebna jest także inna forma miłości, która ją uzupełni i nada jej głębszy wymiar. Philautia — miłość własna Ten rodzaj miłości powinien znać każdy. Nie jest to jednak miłość narcystyczna i egoistyczna, ale jest rodzajem opiekowania się sobą, obdarowaniem samego siebie dobrymi emocjami. Najpierw powinniśmy umieć kochać samego siebie, by umieć kochać kogoś innego. Miłość do siebie samego jest konieczna, by czuć się szczęśliwym i zdrowym. Philia — miłość braterska Miłość braterska nie ma podtekstów erotycznych, jest uczciwa i lojalna. To miłość, która pojawia się np. pomiędzy przyjaciółmi, daje ogromne wsparcie, pozwala dzielić się między sobą tajemnicami i emocjami. Philia sprawia, że przy danych osobach chcemy być niezależnie od tego, czy to jest dobry czas w życiu, czy gorszy. Dalsza część tekstu znajduje się pod materiałem. Storge — miłość rodzicielska Gdy pojawia się ten rodzaj miłości, towarzyszy jej istnienie niezwykle silnej więzi, poczucia przynależności i szczerej zażyłości pomiędzy rodzicami a dziećmi, niezależnie do tego, ile mają lat. To miłość szczególna, która stara się nie dostrzegać wad i zawsze czeka z otwartymi ramionami na bliską osobę. Ludus — radosna miłość Lusus dotyczy przede wszystkim kochanków, którzy dopiero zaczynają wspólną podróż przez życie. To miłość radosna, figlarna, kojarzona z pierwszym czasem zauroczenia, który trwa, dopóki nie opadną różowe okulary. To ona pobudza, dodaje energii i nastraja optymistycznie na przyszłość. Pragma — mocna, stabilna miłość Pragma jest jedną z najbardziej cenionych postaci miłości. To uczucie dotyczy par, które są ze sobą od wielu już lat i wciąż im tego wspólnego czasu jest mało. Jest to miłość oparta na głębokim uczuciu, zaufaniu, chęci bycia ze sobą, ale bez mocno zaznaczonego kontekstu seksualnego. Jest ona efektem zaangażowania i pracy obu stron. Pragma niesie równowagę życiową, spokój, stabilizację, ukojenie i nadzieję. Mania — szalona miłość Mania to ostatni rodzaj miłości wyróżniany przez starożytnych Greków. Nie jest ona sprzyjająca, gdyż wiąże się z obsesją, szaleństwem, nieokiełznanymi emocjami. Bywa zaborcza, zazdrosna i oplatająca niczym bluszcz. Może się pojawiać, gdy zostanie zachwiana równowaga sił pomiędzy Erosem (miłością seksualną) a Ludus (miłością radosną). Osoby dotknięte Manią nie są w stanie żyć bez uczucia wybranej osoby, za wszelką cenę potrzebują być jak najbliżej, co może mieć różny, czasem dramatyczny finał. Miłość może przybierać różne postaci, można przeżywać kolejne jej etapy lub doświadczać kilku rodzajów miłości na danym etapie życia. Ważne jest, by umieć ją nazwać i określić, jakie znaczenie ma dla każdego z nas. A ty? Którego z powyższych rodzajów miłości doświadczasz na co dzień? Zobacz także: Dlaczego greckie rzeźby mają małe przyrodzenie? Wyjaśniamy Masz problem ze zbudowaniem trwałego związku? To może być kompleks Elektry Dopiero się poznaliście, a on już chce mieć z tobą dzieci? Uważaj
Film na podstawie bestsellerowej książki Blanki Lipińskiej "365 dni" doczekał się już drugiej części. Miała ona premierę w ubiegły piątek. Produkcja "365 dni: Ten Dzień" już na starcie spotkała się z falą krytyki. Specjaliści dosłownie zmiażdżyli film fatalnymi pokazali nawet milimetra męskiego członka. (…) Odnoszę wrażenie, że zamiarem twórców było wydać na świat beznadziejny film. Montaż jest przeokropny, sceny seksu niezdarne, przyprawiające o dreszcze "kreacje aktorskie", a jeszcze do tego te potworne piosenki. (...) NIE OGLĄDAJCIE TEGO. Trudno powiedzieć, czy ten film jest gorszy podczas scen seksu, czy poza nimi - pisali dziennikarze "Decidera".Nie obyło się jednak bez drobnych sukcesów. Jednym z nich jest chociażby to, że piosenka "365 Days", którą nagrała Marissa we współpracy z EMO, podbiła serca słuchaczy na całym świecie. I to w zaledwie 48 godzin po piosenki i młodej wokalistkiUtwór znalazł się na 12. miejscu światowego zestawienia przeciągu dwóch dni został odsłuchany aż 250 tys. razy w serwisie Spotify. Znalazł się również w "TOP 50" w 11 krajach na świecie oraz "TOP 150" w aż 28 muzyka jest zawsze w pełni moja. Nikt nie pisze za mnie tekstów, a przy produkcji muzyki zawsze jestem obecna i daję jakieś wskazówki, aby to brzmiało tak, jak to sobie wyobraziłam. Co do tekstów, nie ukrywam, że bardzo często piszę je ze łzami w oczach, ponieważ wiąże się z nimi emocjonalnie - mówiła Marissa w wywiadzie dla serwisu "Plejada".A Wam podoba się piosenka? A może uważacie, że twórcy mogli się bardziej postarać?Karolina Sobocińska, dziennikarka portalu jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze super ,muzyka super ,sceny bomba posłuchałem kawałek i dość nic ciekawego Miss Polonia 3 miesiące temuno tak skoro Cichopek blefujeDziś próbowałem obejrzec ten film na Netflix. Poddałem się po niecałej godzinie. Naprawdę próbowałem. Niestety, NIE DA SIE TEGO OGLADAC !to jest info na pierwszą kolumnę serwisu informacyjnego? Wp zrobiła się jedną wielką szmirą. Trudno was postrzegać jako portal informacyjny Trąbią o tym szajsie na okrągło. Gawiedz z ciekawości obejrzy i podbije oglądalność.... Film -totalne dno totalne muzyka dobraOdnośnie filmu bo wczoraj oglądałem to za dużo scen seksu, jak była scena z golfem to chciałem już wyłączyć bo byłem bardzo zbulwersowany… trochę śmierdzi 50 tką. Zero promocji STRĘCZYCIELKI Z ZATOKI ŚWIŃ i celebrytów co byli tam stałymi bywalcami ,a teraz udają że nie wiedzą o co chodzi !!!! OBRZYDLIWE !!!!!Nicki123453 miesiące temuSyf a nie hit!Zdarne , to jakie są te sceny seksu .NA UKR JEST ROPA O TO SIĘ BIJĄW spotify średnie przeboje mają po kilkadziesiąt milionów odtworzeń a tu wyskakują ze 250 tys zenada
ten dzień na który każdy z nas tak czeka